Wpisz czego szukasz

Jak nie robić sushi?

Chciałam zabłysnąć i stawić post z przepisem na ryż do sushi, ale się nie polubiliśmy (ja z ryżem do sushi) i nie końca wyszedł taki jak miał być. Strasznie się lepił, aż za bardzo. Dodam, że to było moje pierwsze w życiu podejście do domowego sushi. Przygotowanie ryżu i zrobienie gotowych porcji sushi zajęło mi jakieś 6 godzin - wierzcie lub nie, ale po takim czasie to się człowiekowi wszystkiego odechciewa, a tu jeszcze goście mają przyjść. Dlatego nie polecam robić pierwszego podejścia do sushi na kilka godzin przed wizytą gości ;)


Tak wiem, że nie wygląda to najlepiej. Ryż wchłonął za dużo wody i się zrobił zbyt klejący. W części rolek dodałam za dużo wasabi i paliło w gardło, a marynowany imbir wcale nie był lepszy.
W sushi znalazły się tzw. paluszki krabowe surimi (które z krabem nie mają nic wspólnego, bo są to zmielone kawałki ryb), surowy łosoś, robale - krewetki, awokado, ogórek zielony, czarny sezam, wasabi, a wszystko to owinięte nori - suszonymi algami. 
Na talerzu podany został sos sojowy w osobnej miseczce, kawałki marynowanego różowego imbiru oraz trochę wasabi. Wszystko razem prezentowało się następująco:


Zdecydowanie zamierzam się przeprosić z ryżem do sushi i jeszcze raz spróbować go przygotować. 

3 komentarze:

  1. raz próbowałam, źle trafiłam i strasznie się zraziłam:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na więcej pomysłów na rybkę :):):)


    https://archpasja.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, ale to ślicznie i smakowicie wygląda :) ja bym nie narzekała i była z siebie dumna! Jak zrobisz już takie super sushi to daj przepis bo smakuje mi ta potrawa!
    Bento też bym z miłą chęcią zobaczyła, bo widziałam w TV, ale sama nie wiem jak to się robi.
    Pozdrawiam!
    http://magdabah.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń