Wpisz czego szukasz

Spaghetti bolognese

Wczoraj postanowiłam zrobić pierwszy raz w życiu sos boloński, a gdy już powstał dogotowałam makaron i tak powstało spaghetti bolognese. Do przygotowania sosu użyłam przypraw Appetita, które otrzymałam do testowania dzięki portalowi Uroda i Zdrowie :) Przepis prosty do wykonania, zajmuje tyle samo czasu co przygotowanie sosu z paczki, a na pewno jest bardziej aromatyczny i ekonomiczny ;) Poniższe składniki wyżywią 4 głodne osoby!



Składniki:
Sos:
- mięso mielone (500g)
- koncentrat pomidorowy (150g)
- 1 średnia cebula
- 2 łyżki oleju roślinnego
- woda
- 2 łyżeczki przyprawy do mięsa mielonego (np. Appetita)
- 2-3 szczypty majeranku
- 2-3 szczypty suszonej bazylii
- 2 szczypty soli
- 3 szczypty pieprzu
Oczywiście przyprawiać możecie według uznania.
- makaron np. spaghetti (100g na osobę)

Przygotowanie:
Na patelni podgrzewam olej, gdy już jest gorący wkładam mielone i rozdrabniam je drewnianą łyżką (ważne, gdy masz patelnię teflonową! metalowe sztućce mogą zabić Twoją patelnię, a przynajmniej pozbawić ją warstwy teflonu ;) ). Podsmażam mięso, co chwilę mieszając, aż w całości zmieni barwę na brązową (z różowej). W czasie, gdy mięso się smaży obieram cebulę z łupinki i tnę w drobną kostkę. Tak rozdrobnioną cebulę dorzucam do podsmażonego mięsa. Wrzucam przyprawę do mięsa mielonego i wszystko razem mieszam. Podsmażam jeszcze 2 minuty i dokładam koncentrat. Wszystko znów razem mieszam. Jeśli sos jest za gęsty radzę dolać przegotowanej wody, tak aby otrzymać konsystencję sosu z paczki ;) Dosypuję resztę przypraw i wszystko podgrzewam na małym ogniu przez 5-6 minut.
W czasie, gdy składniki sosu przechodzą się aromatami, gotuję wodę na makaron. Do wrzącej wody dosypuję soli i dolewam trochę oleju. Wkładam makaron i gotuję. Gdy makaron jest już miękki, odcedzam go i łącze z sosem. Proponuję zrobić to w garnku, w którym gotowaliście makaron lub jeśli macie, to w wysokiej patelni. W przeciwnym razie podczas mieszania składników, część sosu z makaronem wyląduje Wam po za patelnią i zamiast obiadu dla 4 osób, będzie tylko dla 3 ;D Mieszam jeszcze minutkę wszystko razem i podaję.
Smacznego!

3 komentarze:

  1. Ja robię inaczej, bardziej kanonicznie, koszt może ciut większy (naprawdę ciut), ale efekt myślę, że wart zachodu.
    Przede wszystkim zaczynam od starcia selera i marchwi, które wrzucam później na patelnię i duszę na oliwie, kiedy zaczną mięknąć dodaję cebulę. Kiedy całość będzie miękka, dodaję mięso, pomidory pelati (puszka w Lidlu w okolicy 2 zł), przyprawiam bazylią, solą, pieprzem i duszę. Polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny przepis, tylko mój mąż nie akceptuje (nie lubi) pomidorów w postaci stałej. Jedyne co akceptuje to koncentrat i keczup, więc niestety opcja z tym czerwonym warzywem odpada ;)

      Usuń
  2. Bo nie ma to jak miseczka ciepłego, sycącego makaronu po ciężkim dniu w szkole ;)

    OdpowiedzUsuń